Pozazawodowa aktywność, a alternatywne sposoby popularyzacji tego czym się zajmujemy

Popularyzacja tego czym się zajmujemy zawodowo, a promocja zabiegów to dosyć odrębne drogi rozwinięcia praktyki, urozmaicenia jej lub w ogóle rozpoczęcia praktyki zawodowej.

Jest wiele sygnałów wskazujących na to, że klienci są zmęczeni zasypywaniem ich informacjami, nowinkami, tworzeniem pseudo innowacji, co do zabiegów jak i szkoleń. Szukają z większym przekonaniem głębszych informacji. Artykuł dedykowany jest zwłaszcza tym bardziej cierpliwym, poszukującym, z przekonaniem, tym po obu stronach: korzystającym jak i praktykom.

Dotyk i przestrzeń sesja IMBW

Dotyk i przestrzeń sesja IMBW

Promocja wiąże się bezpośrednio ze sposobami marketingu, dążeniem do zaoferowania i w konsekwencji do sprzedaży czegoś: produktu, usługi. Promocja kojarzona jest z dosyć prostymi metodami (wizytówka, strona www. foldery, prezentacje, dyskonty, okazjonalne akcje, pozycjonowanie stron, blogi). Czasem są to bardziej wyrafinowane metody, wykreowane pod kątem określonych usług, w tym prozdrowotnych.

Popularyzacja jako naturalna droga przekazu informacji

W całej pracy zawodowej zdecydowanie bliższe były mi drogi związane z popularyzacją tego czym się zajmujemy zawodowo. Jest to bardziej długofalowy efekt, związany z naturalną reakcją zainteresowanych, tych co poszukują i chcą wiedzieć więcej. Choć nie zawsze efekty widoczne są od razu, to osoby które już korzystają z usług, są zdecydowanie bardziej przekonane o słuszności wyboru tego, co właśnie im oferujemy.

Jest wiele dróg popularyzacji, w mojej praktyce związane były także z alternatywnymi sposobami. Począwszy od artykułów pisanych w odpowiedzi na pytania klientów czy pacjentów, dalej prezentacje z akcentem niemalże teatralnym, ongiś z przedstawieniem w teatrze i na kameralnych scenach konferencji włącznie. Dalej z krótkimi programami w mediach, telewizji, podczas spotkań otwartych czy warsztatów dla potrzeb własnych. Tyle że nie było tam gotowych odpowiedzi, a raczej pobudzające wyobraźnię, dające do myślenia oraz angażujące samych odbiorców.

Zgodnie z zasadą, wpierw w ogólnym zarysie promuj masaż jako formę: terapii, profilaktyki, relaksacji, pielęgnacji, ale także dotyk jako sposób komunikacji interpersonalnej. Jeśli można było z akcentem promocji zdrowia jako wartości samej w sobie.

A dopiero później popularyzuj sposób w jaki ty praktykujesz, tzn. jakie metody, podejście jest dla ciebie ważne, w czym się dobrze czujesz i spełniasz tak, aby spełnić oczekiwania słuchających, obserwujących i w rezultacie korzystających.

Praktyka zawodowa a hobby, zainteresowania i rozwój osobisty

Bezcenne jest włączenie w tą alternatywną drogę swoich zainteresowań, hobby, sposobu postrzegania świata, odpowiednich relacji z ludźmi, itd. W takiej drodze zawsze jest coś do udoskonalenia, unikasz rutyny, powtarzania tych samych informacji, unikasz frazesów.

Niespełniona zawodowo: muzyka, socjologia, etnologia, wzmożona aktywność sportowa, dalekie podróże, mogą stać się z czasem spełnieniem w inny sposób, motorem napędowym pomysłów. W szkole podstawowej i dalszej masz pewne ograniczenia np. z poprawnym pisaniem. Co z tego, przecież artykuł o masażu może się stać prawdziwym wyzwaniem.

Nie udało się kontynuować tworzenia muzyki, grania na scenie, ale nie masz problemu wyjść do ludzi i przedstawić prezentację w obecności kilkuset ludzi na widowni.

Nie jesteś socjologiem ani psychologiem, ale obserwujesz i wyczuwasz jak zmienia sie rynek zawodowy, jak zmieniają się oczekiwania ludzi korzystających z przeróżnych zabiegów, sesji, metod. Więcej, intuicyjnie potrafisz zrozumieć i wyczuć niszowe zapotrzebowanie. Co ciekawe, nie tworzysz ich poprzez specjalistyczny marketing, ale po prostu dzielisz się swoimi zainteresowaniami, a jednocześnie promujesz zdrowie, popularyzujesz masaż i inne metody.

Kilka konkretnych przykładów

Kiedy rozpoczynałem kliniczną praktykę zawodową w ortopedii i rehabilitacji, podstawowym celem korzystania z masaży była terapia. Mnie zaś zaintrygowała relaksacja jako wstępny element potrzebny w terapii. Kiedy informacje o masażu relaksacyjnym widniały niemal w każdym gabinecie, mnie fascynowała praca nie tylko z ciałem, co poprzez ciało (nurt body work) ale nie w celu terapii sensu stricte, co bardziej jako rozwoju. W tamtych latach pacjent po wypadku, traumie o mieszanym pochodzeniu w sumie miał w szpitalach jedynie fizyczne, rehabilitacyjne wsparcie. Kiedy relaksacja zaczynała nabierać bardzo szerokiego znaczenia, mnie zaintrygowała odnowa psychosomatyczna, wpływ silnego stresu, podwyższonego napięcia na tkanki miękkie. Kiedy zaczęto zwracać uwagę na pozycje pracy non stop w biurach przy komputerze, miałem za sobą już pierwsze projekty współpracy z firmami w ramach programu profilaktycznego: masaż i relaksacja w miejscu pracy. Programy nie ograniczały się jedynie do krótkich zabiegów na siedząco, ale do prozdrowotnych zachowań.

www.youtube.com/watch?v=C0y9VBQHRqY

Kiedy stała się bardziej modna i dostępna medycyna estetyczna i zabiegi z zakresu chirurgii plastycznej, kosmetycznej, miałem już lata praktyki pracując z ludźmi po zabiegach chirurgii rekonstrukcyjnej, bliznach, poparzeniach, zwłóknieniach, itd.

Unikałem także pojęcia „odchudzanie”, popularyzując raczej bardziej racjonalne podejście do: modelowania miejsc problemowych, cellulitu jako problemu zdrowotno-estetycznego oraz ujędrniania i naturalnego liftingu.

Dlaczego? Dlatego że obserwacje socjologiczne, słuchanie, oraz łączenie praktyki zawodowej z zainteresowaniami pozazawodowymi dają zupełnie inny obraz sytuacji. Tego nie uczymy się na kolejnych kierunków studiów, tego uczy praktyka, obserwacja, odpowiednie wnioski.

Tak się złożyło, iż nie zabiegałem poprzez wyspecjalizowany marketing o nowych klientów, pracy miałem i mam raczej na tyle, na ile jestem w stanie sprostać fizycznie, psychicznie i czasowo. Przychodzi czas, kiedy rozumiesz, iż warto się ukierunkować w swojej praktyce. Taki czas był dla mnie wiele lat temu.

Choć nie każdy klient rozumie dlaczego kierujesz go czasem do innych osób z którymi współpracujesz, warto skupić się na takim postrzeganiu człowieka i praktyce, aby być jak najbardziej skutecznym, spełniać te oczekiwania które czujesz że możesz spełnić.

Minął czas, kiedy każdy zajmował się wszystkim, warto uświadomić sobie jakim wyzwaniom, zadaniom potrafisz najlepiej sprostać. Jeśli to zrozumiesz, wtedy w praktyce pojawia się większe zadowolenie, pokora i spokój.

Równowaga jest tak potrzebna w dzisiejszych czasach, zwłaszcza w takich zawodach jak nasze, z uwagi na bezpośrednie relacje w pracy z ludźmi.

Popularyzując masaż, nurt pracy z ciałem i promocję zdrowia w oparciu o pozazawodowe zainteresowania, udało się napisać i wydać kilka książek raczej popularyzując masaż, a dopiero w drugiej kolejności przekazując własne doświadczenia zawodowe i podejście do pracy z człowiekiem. Ponadto opublikować sporo artykułów, przedstawić wiele prezentacji, pokazów i wykładów nie tylko we własnej grupie zawodowej, ale także na konferencjach w środowisku lekarskim, kosmetycznym, Spa. Dlatego też zachęcam do innego, szerszego spojrzenia na popularyzację tego czym zajmujemy się nie tylko stricte zawodowo.

www.youtube.com/watch?v=zxzngrt8wvE

Artykuł Piotr Szczotka © Blog Masażysta w drodze.

Kontakt praktyka w gabinecie i w terenie i warsztaty:

www.piotrszczotka.pl

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s