Czym rzeczywiście się zajmujesz i jaka jest twoja tożsamość zawodowa

Przepraszam czym się zajmujesz? Pyta po kilku zdaniach rozmowy towarzyszka podróży.

Wiesz to zależy, sporo tego: piszę, blogi, artykuły, książki, czasem są szkolenia, wykłady na konferencjach, można także tak to ująć, iż energią odnawialną. Jestem przede wszystkim masażystą, to jest moja tożsamość zawodowa, bezpośrednia praca z człowiekiem, na różnych poziomach.

– Oj to musi być ciekawe, moja przyjaciółka też się czasem zajmuje masażem, tak jak ty.

– Nie zrozumieliśmy się, ja się nie zajmuję czasem, ale przede wszystkim, a to o czym wspomniałem to dodatkowo już po podstawowej pracy. Praktyka przede wszystkim.

Czytaj dalej

Pozazawodowa aktywność, a alternatywne sposoby popularyzacji tego czym się zajmujemy

Popularyzacja tego czym się zajmujemy zawodowo, a promocja zabiegów to dosyć odrębne drogi rozwinięcia praktyki, urozmaicenia jej lub w ogóle rozpoczęcia praktyki zawodowej.

Jest wiele sygnałów wskazujących na to, że klienci są zmęczeni zasypywaniem ich informacjami, nowinkami, tworzeniem pseudo innowacji, co do zabiegów jak i szkoleń. Szukają z większym przekonaniem głębszych informacji. Artykuł dedykowany jest zwłaszcza tym bardziej cierpliwym, poszukującym, z przekonaniem, tym po obu stronach: korzystającym jak i praktykom.

Dotyk i przestrzeń sesja IMBW

Dotyk i przestrzeń sesja IMBW

Promocja wiąże się bezpośrednio ze sposobami marketingu, dążeniem do zaoferowania i w konsekwencji do sprzedaży czegoś: produktu, usługi. Promocja kojarzona jest z dosyć prostymi metodami (wizytówka, strona www. foldery, prezentacje, dyskonty, okazjonalne akcje, pozycjonowanie stron, blogi). Czasem są to bardziej wyrafinowane metody, wykreowane pod kątem określonych usług, w tym prozdrowotnych.

Popularyzacja jako naturalna droga przekazu informacji Czytaj dalej

Praca z powięzią oraz z tkankami miękkimi czyli terapeutyczny i edukacyjny zawrót głowy

Zdobywać nowe doświadczenia, kontynuować edukację, a z drugiej strony – czyli z punktu widzenia pacjentów, klientów – korzystać z różnorodnych metod, jest jak najbardziej uzasadnione, świetna sprawa. Problem w tym, aby to jakoś ogarnąć. Trudno to czasem zrozumieć nawet początkującym już adeptom, a co dopiero czytającym osobom chcącym z zabiegów skorzystać. Więc refleksyjnie kilka uwag.

Ile nosimy na ramionach?

Ile nosimy na ramionach?

Kontynuacja nauki poprzez różnorodne warsztaty, kursy w naszych zawodach to wyzwanie na całe życie. Pod warunkiem, iż zanim sięgniemy po kolejne szkolenie, ugruntujemy to, czego już się nauczyliśmy. Poniekąd zrozumiałe są marketingowe chwyty, popularyzacja metod, tylko jeśli czytamy, że jedna metoda może zastąpić inną, ba nawet cały nurt, jako praktykujący – nie tylko wierzący – wiemy, iż z perspektywy czasu to strzał w kolano.

Merytoryczna dyskusja zwłaszcza jeśli ktoś deklaruje że jego metoda jest bardziej medyczna, poparta naukowo jest mile widziana. Problem w tedy, jeśli w pewnym momencie słyszymy, czytamy: jeśli chcesz więcej się dowiedzieć, to zapisz się na kurs.

I czar pryska.

Po prostu kolejne narzędzia pracy

Czytaj dalej

Aby rozwijać się dalej, potrzebna jest refleksja

U każdego kto pracuje bezpośrednio z człowiekiem i zajmował się kiedykolwiek nie tylko terapią ale w jakimś zakresie promocją zdrowia, zdrowym stylem życia, musi pojawić się refleksja: jakie są tego efekty nie tylko doraźne, ale z perspektywy lat. Nie tylko w indywidualnym odbiorze, ale w szerszym, społecznym kontekście. Jak się zmienia praktyka i jak zmieniały się przez lata także oczekiwania klientów, bo nie zawsze pacjentów. Wszak ludzie korzystają z zabiegów, sesji z wielu powodów.

W promocji zdrowia: co udało się spopularyzować, może i zwalczyć pewne mity, a ile osób przekonało się do korzystania z zabiegów, sesji w szerszym kontekście swoich potrzeb? Co ze zdrowiem jako wartością samą w sobie?

Moim zdaniem zmieniło się sporo, nie tylko w podejściu do terapii. Np. klienci kiedyś w pełni skuszeni ofertami w Spa, później korzystający z nich, a dzisiaj coraz częściej szukają mniejszych kameralnych gabinetów, większej prywatności, poczucia bezpieczeństwa, zaufani, empatii.

Czytaj dalej

Specjalistyczne masaże w medycynie estetyczne, w chirurgii rekonstrukcyjnej i plastycznej

Blizny: powypadkowe, pooparzeniowe, pooperacyjne, zwłóknienia, cesarskie cięcie, cellulit (pefs), dalej lifting naturalny lub chirurgiczny, ginekomastia, modelowanie, korekcja nosa, drobne zabiegi chirurgiczne, liposukcja, rekonstrukcja po mastektomii, obrzęki, przygotowanie do oprotezowania, kształtowania kikuta, ale także plastyka brzucha, piersi, mniej inwazyjne metody redukcji tkanki tłuszczowej i zmarszczek, rozstępy, szybki spadek wagi, utrata elastyczności i wiele innych zabiegów oraz sytuacji. Co je wszystkie łączy?

opracowanie twarz emocjonalna

Możliwość zastosowania specjalistycznych masaży i pokrewnych metod pracy z tkankami miękkimi, w celu uzyskania jak najlepszej poprawy i finalnych efektów. Niektórych mogą dziwić tak odmienne przypadki w jednym zestawieniu, ale warto pamiętać, iż w wielu sytuacjach chodzi o normalne funkcjonowanie w życiu, zdrowie lub pewność siebie i komfort życia.

Niektóre procedury zabiegów masażu są bardzo podobne, inne sporo się różnią

Medycyna estetyczna i chirurgia rekonstrukcyjna, plastyczna, przychodzą z pomocą wielu osobom. Proszę tych zabiegów nie identyfikować jedynie ze spektakularnymi zabiegami na które pozwalają sobie obecnie zwłaszcza znane osoby, ale nie tylko. Możliwe że także twoi znajomi, sąsiad czy sąsiadka o czym nie masz pojęcia. Więc zanim kogoś urazisz, pomyśl. Czytaj dalej

Praca z tkankami miękkimi a masaż, artykuł poglądowy

Spotykając się po raz pierwszy z pojęciem praca z tkankami miękkimi, zapewne przychodzą Państwu na myśl różne skojarzenia, pytania. Z jakimi tkankami pracujemy, w jakim celu, jaki to rodzaj zabiegu? Po pierwsze – tkanki miękkie – czyli generalnie poza układem kostnym, praca czyli inne spojrzenie zarówno teoretyczne jak i techniczne, metodyczne, niż te, które powszechnie rozumiemy przez tradycyjne pojęcie masaż. Tym bardziej, jeśli jedyne skojarzenia, doświadczenie odnosi się do tzw. masażu klasycznego. Na wstępie pozwolę sobie zaznaczyć tylko, iż w ostatnich dwóch dekadach przeszedł wiele modyfikacji.

Masaż klasyczny wciąż jest – niesłusznie – utożsamiany z bardzo mechanicznym, w pewnym sensie także schematycznym, czasem nieprzyjemnym, wręcz bolesnym podejściem do pracy z człowiekiem. Ile jest w tym prawdy?

To są przede wszystkim uogólniania, na ironię losu schemat myślenia o masażu popularyzowany poprzez media, skupiające się na bardziej ciekawych, ale bywa też że zwłaszcza w sensie wizualnym, spektakularnych, niemal że widowiskowych metodach.
Są po prostu różne „narzędzia”, a to co, kto, tymi narzędziami osiąga, na ile jest skuteczny lub nie, zależy min. na ile gruntownie je poznał. Wszystko zależy od poziomu wiedzy na temat masażu a przede wszystkim intensywnej praktyki zawodowej. Poza tym pojecie masaż klasyczny – funkcjonuje obecnie raczej jako zbiór doświadczeń masażu nurtu europejskiego – potocznie stosuje się ten termin także dla odróżnienia od wschodnich metod. Niestety jest to duże uproszczenie, ugruntowywane zwłaszcza przez osoby nie będące do końca w temacie.

praca z tkankami miękkimi

Czytaj dalej

Relaksacja terapeutyczna czy terapia relaksacyjna, synkretyzm czy raczej pragmatyzm?

W powszechnym rozumieniu celów zabiegów, terapia sensu stricte jest dosyć sztucznie oddzielona od pojęcia relaksacji, tak w teorii jak i w samej promocji zabiegów. Rzecz w tym, że choć są to faktycznie nieco inne główne cele zabiegów, sesji, to sztuczny podział niestety bywa fatalny w skutkach. Sugeruje się, że zabiegi terapeutyczne są jak najbardziej profesjonalne, przebadane, z wszelkimi uzgodnionymi procedurami i przewidywalne, a relaksacja czy szeroko rozumiana profilaktyka oraz zabiegi na ciało już nie. Doprawdy?

SONY DSC

relaksacja, uwolnienie, rozwój

Relaksacja, uwolnienie, ale także rozwój to przede wszystkim osobiste doświadczenie. Pracując według wskazań, konstrukcji zabiegów, sesji, nie oznacza że schematycznie.

W środowisku co jakiś czas przypominana jest nieco humorystyczna anegdota. Wykładowca wychodzi z konferencji nieco oburzony bo padło stwierdzenie, iż w masaż, nawet najbardziej profesjonalny są wpisane subiektywne reakcje pacjenta więc trudne do naukowej oceny i zbadania. Po czym udał się do Spa, gdzie popołudniami dorabia na przeróżnych zabiegach na ciało, ale zgadnie z zasadami ustalonymi przez właściciela, nie przez siebie. Zapytany, czy prowadzi jakieś badania nad tamtymi zabiegami, oburzył się i zbył pytających milczeniem. Czytaj dalej